Kupić karmę, czy zrobić ją samemu? Ważne, aby wiedzieć co się robi.

Po obiedzie na stole zostało tyle zdrowych rzeczy

Makaron z sosem pomidorowym, jajecznica ze szpinakiem, szarlotka. Czy to, co jemy może być zdrowe dla naszych czworonożnych domowników? Ludzie coraz częściej słyszą o tym, jak bardzo niezdrowe dla ich zwierząt mogą być “przemysłowe” karmy. Bo zawierają sztuczne barwniki i substancje zapachowe, emulgatory, słodziki, konserwanty, tłuszcze podnoszące smakowitość i soczystość. Bo są wytwarzane z surowców modyfikowanych genetycznie, albo z mięsa zwierząt hodowanych w niehumanitarnych warunkach itd. Czy samodzielne przygotowanie posiłku dla psa/kota jest receptą na ten problem?

Karma gotowa, czy może zrobić ją samemu?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy lepsza jest karma gotowa (przy czym mamy tu na myśli wyłącznie dobre karmy) czy też karma przygotowywana samodzielnie w domu (i tu znów chcemy mówić wyłącznie o świadomie przygotowywanych posiłkach a nie o podawaniu resztek ze stołu). Każda z tych metod ma swoje zalety i wady i wybór właściwej musi uwzględniać wiele różnych czynników i brać pod uwagę nie tylko nasze rozumienie dietetyki, ale również stan zdrowia i wymagania konkretnego osobnika.

Mięso, mięso, mięso – a może też trochę niemięsa?

Bardzo częstym błędem popełnianym przy samodzielnym komponowaniu posiłków jest przykładanie zbyt dużej wagi do roli mięsa w żywieniu (szczególnie psów – które ciągle są traktowane jak mięsożercy, a tymczasem na drodze ewolucji należy je traktować jak wszystkożerców).

Smutną, ale prawdziwą kwestią pozostaje również jakość mięsa dostępnego na rynku – najczęściej pochodzącego z intensywnych hodowli, w których stosuje się cały szereg substancji, które mogą być szkodliwe dla psa (a nie są, bądź są w mniejszym stopniu, szkodliwe dla człowieka). Przeprowadzone przez zespół naukowców doktora Canello badania dowiodły, że np. kości zwierząt rzeźnych zawierają substancje mogące być przyczyną wielu schorzeń psów i kotów.

Pies musi jeść kości? A co, jeśli mu szkodzą?

Bez względu na to, czy karmisz psa karmą gotową, czy samodzielnie ją przygotowujesz, zwracaj uwagę, aby nie zawierała nawet najmniejszych ilości kości, które kumulują wszystkie szkodliwe substancje podawane w intensywnych hodowlach. Równie zgubny jest powszechny zwyczaj dawania psom kości.

Jeśli kupujesz dla psa mięso mielone, każ je zmielić w swojej obecności. Nie ryzykuj (szczególnie, jeśli mięso jest opisane jako mięso dla psa), że kupisz mieloną mieszankę mięsno-kostną.

Ostatnio opublikowane raporty przyrównują ryzyko powstania nowotworów na skutek jedzenia czerwonego mięsa do tego wywoływanego przez papierosy czy alkohol.

Oczywiście – jest wiele surowców, z których można przygotować zdrowy i dobrze zbilansowany posiłek dla zwierząt domowych. Gotowany brązowy ryż, mięso ryb morskich, wszelkie mięsa z ekologicznych hodowli, olej rybny, warzywa i owoce sezonowe (z wyłączeniem cytrusów) sprawdzą się znakomicie i dadzą znakomite rezultaty.

Karma karmie nierówna.

Jeśli chodzi o karmy gotowe, trzeba umieć czytać informacje zawarte na opakowaniach i szukać produktów opartych o wymienione wyżej surowce. Z wiadomych względów należy unikać produktów wielkich koncernów.

Co w końcu z tym, co zostało z obiadu?

Jeśli już koniecznie musisz nakarmić psa tym, co zostało z twojego posiłku, absolutnie unikaj podawania mu resztek smażonego mięsa (i kości), sosów, deserów, czekolady. Jeśli podajesz kukurydzę, to wyłącznie wraz z mięsem ryby morskiej. Jeśli nie masz pewności, że drób pochodzi z hodowli ekologicznej, to lepiej go nie podawaj.

Konsultacja – doktor weterynarii Sergio Canello, specjalista chorób dietozależnych, ekspert w dziedzinie homeopatii i medycyny naturalnej. Założyciel firmy specjalizującej się w produkcji karm antyalergicznych – SanyPet.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.